Łysienie androgenowe

Łysienie androgenowe, genetycznie uwarunkowane, wbrew jego potocznie nazwie: łysienie typu męskiego, wcale nie dotyczy wyłącznie mężczyzn.

Polega na miniaturyzacji mieszków włosowych, które zaczynają  produkować coraz cieńsze, słabsze i krócej żyjące włosy a w końcu obumierają.

Schemat jest następujący: testosteron wchodzi w reakcję chemiczną z enzymem 5 alfa reduktaza wytwarzając DHT (dihydrotestosteron), który wiążąc się z receptorami w mieszkach włosowych powoduje ich zwężenie i w efekcie blokadę wzrostu włosów.

Co ważne, poziom testosteronu w organizmie nie prowadzi  w prosty sposób do wypadania włosów, a jedynie stanowi jego pośrednią przyczynę.

Proces przemiany testosteronu w DHT dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn pomimo, że poziom tego hormonu u kobiet jest, jak wiadomo, znikomy.

Walka z łysieniem androgenowym polega na pobudzeniu mikrokrążenia i hamowaniu aktywności enzymu 5 alfa reduktazę.  Zarówno miejscowo jak i doustnie.

Najbardziej rozpowszechnionym blokerem DHT, nie będącym lekiem, jest wyciąg z palmy sabałowej, który znajdziemy we wcierce MonRin: Koncentrat Energetyzujący oraz suplemencie diety HairMax.

Z kolei wcierka w postaci pianki wzmacniającej Alopel, udowadnia swoją skuteczność badaniami klinicznymi.

Można też rozszerzyć kurację posługując się doświadczeniem  NASA, i skorzystać z opracowanej przez nich technologii LLLT (terapia zimnym światłem lasera). Zwiększa ilość ATP  (Adenozyno-5'-trifosforan (adenozynotrójfosforan). Jest to składnik niezbędny do wewnątrzkomórkowego transportu  energii. Szeroką ofertę zimnego lasera znajdziemy wśród akcesoriów HairMax.

Trzeba zdać sobie sprawę że kuracje spowalniające proces łysienia androgenowego muszą być stosowane dożywotnie. Nie da się definitywnie usunąć przyczyny, jedynie zmniejszyć jej negatywne skutki tak długo jak z nią walczymy.

Im wcześniej zaczniesz tym lepszy efekt. Idealnie jest  rozpocząć profilaktycznie, zanim jeszcze się pojawią widoczne problemy.  

Aktywne filtry:

-